TEST: RTOM Black Hole

Tłumiki klasy premium Autor: Paweł Ostrowski • 10 października 2017
RTOM Black Hole1.952 zł /zestaw
10 października 2017 10:00
Paweł Ostrowski Infodrum.pl Dostarczył Muzyczny.pl - M.Ostrowski al. Armii Krajowej 5 50-541 Wrocław

Firma RTOM, znana bliżej perkusistom z produkcji żelków do tłumienia MOONGEL, wypuściła na rynek kolejny swój produkt wyciszający bębny, tym razem aż o 80% głośności - pady tłumiące o wdzięcznej nazwie... Black Hole.

Zaciekawiony nowy wynalazkiem - i to za całkiem niemałe pieniądze - ruszyłem ochoczo przetestować te cuda, na ile tylko udało mi się odnaleźć w sobie ochotę wcześnie rano, w pierwszy jesienny poniedziałek tego roku...

 

[img:1]

 

Zaprzeczając całkowicie prawom marketingu, zacznę od ceny. Prawie dwa tysiące złotych za zestaw tłumików na bębny w rozmiarach: 22, 10, 12, 16, 14 to niemały pieniądz. Za niewiele więcej kupimy całkiem przyzwoity zestaw kompaktowy, jeśli nie z hardwarem to przynajmniej solidny shellset z dolnej półki. No ale skoro cena jest niemała to tłumiki muszą mieć w sobie coś więcej, pomyślałem.

 

[img:2]

 

Zaczęło się niepozornie, ale całkiem apetycznie. Tłumiki dostarczono w kartonach jak od pizzy. Sprzęt jeszcze "ciepły" wyjęliśmy z pudełek i nie tracąc swego życia na zapoznawanie się z dołączoną instrukcją obsługi, zaczęliśmy - z pomocą nieco szerszego w barach kolegi - nakładać gumowe obręcze tłumików na naciągi bębnów akustycznych.

 

[img:3]

Zabawa typu "załóż gumę na instrument".

 

Będąc zwolennikiem braku ingerencji w brzmienie bębnów akustycznych, podszedłem sceptycznie do tłumiącego wynalazku. Tym bardziej jako człowiek z natury uczulony na siateczkowe naciągi, co to pozwalają ładować w bęben ile wlezie, ale bez ryzyka wydobycia jakiegokolwiek dźwięku.

Najgorsze jest to, że to bezszelestne udogodnienie wobec sąsiadów, nam muzykom odbiera jakąkolwiek przyjemność z grania. To jakby próbować pływać w basenie bez wody, albo pisać wypisanym długopisem. Skoro już uderzamy to chcemy wydobywać dźwięk, a takie "cichobiegi" są jedynie kolejną dyscypliną sportu aerobowego. No ale wróćmy do naszych tłumików...

 

[img:4]

 

Na całe szczęście zamysł producenta był inny. Gdyby chodziło o całkowite wygłuszenie, użyto by poprostu siateczkowych naciągów, klasycznie zakładanych na korpus bębna. W tym wypadku sprzęt wycisza mocno instrumenty, ale nie pozbawia ich zupełnie swojego soundu. Do testu użyłem tłumików w rozmiarach: 10, 12, 16 (tomy), 22 (stopa) i 14 (werbel).

 

Sposób użycia

Zasada działania jest bardzo prosta - nakładamy na obręcz bębna odpowiednio skonstruowany naciąg siateczkowy, osadzony w ciasno wyprofilowanej gumowej obręczy, dzięki której naciąg tłumiący szczelnie przylega do obręczy bębna. Ten bliski kontakt górnego naciągu przenosi drgania emitowane w wyniku uderzania na obręcz, a z niej na korpus, co powoduje, że słyszymy brzmienie instrumentu, ale wyciszone o kilkadziesiąt procent (jeśli wierzyć zapewnieniom producenta to o 80%).

 

[img:5]

 

Naciąg bębna basowego wyposażono w haczyki i gumowe linki, zapewniające stabilność konstrukcji, tak jak tzw. śledzie wbite w ziemię, gdy rozbijamy wakacyjny namiot...

 

[img:6]

 

Dobrym udogodnieniem jest dołączony do każdego naciągu kluczyk, za pomocą którego możemy wyregulować naprężenie uderzanej siatki, a więc ustawić swój optymalny stopień odbicia.

 

[img:7]

 

Przejdźmy do testu

Pierwsze wrażenie było dość negatywne. Uderzamy z całej siły w założone tłumiki, a one ledwo wydają dźwięki bębnów, na które je założono.

W miarę jak uszy przyzwyczajały się do skompresowanego brzmienia, instrument stawał się już bardziej "muzyczny" w odbiorze. Werbel, tomy i stopa nie brzmiały już swoją naturalną mocą, trudno też było uraczyć głębokiego rezonansu, ale coś za coś - miało wyciszać, ale nie ściszyć całkowicie, więc pod tym względem sprzęt podołał swojej roli.

Osobiście żałuję, że nie udało się zrobić bardziej "aktywnych" obręczy, z których też można byłoby wydobyć dźwięk rimshota. Po paru chwilach obcowania z tymi brutalnymi ściszaczami, dostrzegłem kilka całkiem przyjaznych zalet, ale zanim napiszę o nich, jeszcze jedna uwaga krytyczna. Najlepiej zilustruje ją to nagranie video...

 

 

Używając normalnych talerzy, bębny zabrzmią karykaturalnie cicho, jeśli równie mocno gramy na wytłumionych bębnach i nie wytłumionych talerzach. Możemy oczywiście starać się ciszej uderzać w blachy, co poprawi nieco efekt spójności brzmienia w relacji: bębny + talerze. 

Byłem też ciekaw jak naprężenie oryginalnych naciągów na bębnach wpłynie na brzmienie naszych tłumików (i czy wpłynie). Okazało się, że naciąg ma spory wpływ na brzmienie końcowe, co ilustruje poniższe video, w którym "ręcznie" podciągałem strój dolnych naciągów.

 

 

I na koniec testu praktycznego, mała próbka dźwięku nagrana rejestratorem audio...

 

 

Tego typu akcesoria z pewnością warto byłoby poddać bardziej wnikliwym testom. Parę chwil spędzonych ze sprzętem, w dodatku w przestrzeni sklepowej, z pewnością nie dadzą pełnego obrazu użyteczności opisywanego urządzenia.

 

[img:8]

 

Wrażenia z testu i wnioski

Na pojawiające się gadżety i osprzęt warto patrzeć zawsze z dwóch perspektyw:

 

  1. Wartość muzyczna - z punktu widzenia własnego doświadczenia muzyka-perkusisty.
  2. Wartość użytkowa - praktyczne wykorzystanie i ewentualne korzyści.

 

Jeśli któryś z tych punktów nie domaga, ten drugi powinien nadrobić te braki. W przeciwnym razie szkoda naszych pieniędzy i czasu...

 

Moje subiektywne wnioski płynące z użytkowania tłumików Black Hole:

 

Minusy:

 
  • Mocno inwazyjne wycięcie pasma brzmienia oraz dynamiki instrumentu (-)
  • Mniejsze możliwości artykulacyjne, np. w zależności od miejsca uderzenia w bęben (-)
  • Nieco inne od realnego odbicie pałki - być może do wyregulowania? (- / +)
  • Spory koszt, biorąc pod uwagę prostotę urządzenia (-)
  • Brak rozmiaru 8'' - gdy ktoś używa tomu o tej średnicy (-)
  • Nierówne proporcje głośności, używając klasycznych talerzy - chyba że użyjemy wersji silent (-)

 

Plusy:

 
  • Skutecznie zmniejszają głośność bębnów, nie pozbawiając ich całkowicie soundu (+)
  • Spore możliwości regulacji naprężenia naciągów (+)
  • Stabilny system mocowania naciągów na obręczach bębnów (+)
  • Łatwość montażu oraz demontażu tłumików - wystarczy "założyć gumę na instrument" (+)
  • Solidna i raczej wytrzymała konstrukcja (+)
  • Idealne do grania w mieszkaniu, bez obaw o sąsiadów, a jednocześnie dające odrobinę brzmienia (+)
  • Możliwość podpięcia triggerów, a co za tym idzie rozbudowania brzmienia (+)
  • Pozwalają wyrobić większą siłę uderzenia - naturalny nawyk mocnego werbla, stopy i tomów (+)
  • Użycie nie wytłumionych talerzy nauczy nas grania na blachach ciszej niż na bębnach, gdy już zdejmiemy tłumiki (+)
  • Możliwość zakupu tłumików w zestawie i pojedynczo (+)
  • Brak problemu zużywających się naciągów i niszczących się pałek podczas treningu (+)

 

Podsumowanie

Myślę, że testowane tłumiki znajdą liczną rzeszę zwolenników, głównie takich którzy borykają się z problemem nadmiernego hałasu swoich instrumentów, a jednocześnie nie chcą rezygnować z uroków bębnów akustycznych.

Na pewno będą też tacy, dla których inwestycja jest zbyt duża, a przyjemność muzykowania mocno wątpliwa. Żadna z tych skrajności nie powinna jednak nikogo dziwić, bo jak doskonale wiemy - gdzie dwóch Polaków, tam trzy różne opinie.

Zachęcam do samodzielnego wypróbowania sprzętu...

 

Do testu dostarczył:

[img:9]

 

Gdzie kupić?

RTOM

Dystrybucja w Polsce:

Sklepy muzyczne > RTOM rozwiń listę sklepów

Pytania i komentarze odnośnie sprzętu

reklama
Copyright © INFOMUSIC 2017
Szanowny Czytelniku
 
 
Aby dalej móc dostarczać Ci coraz lepsze materiały redakcyjne i udostępniać Ci coraz lepsze usługi, potrzebujemy zgody na lepsze dopasowanie treści marketingowych do Twojego zachowania. Poufność danych jest dla INFOMUSIC.PL niezwykle ważna i chcemy, aby każdy użytkownik portalu wiedział, w jaki sposób je przetwarzamy. Dlatego sporządziliśmy Politykę prywatności, która opisuje sposób ochrony i przetwarzania Twoich danych osobowych. 
 
 
25 maja 2018 roku zaczęło obowiązywać Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia dyrektywy 95/46/WE (określane jako "RODO", "ORODO", "GDPR" lub "Ogólne Rozporządzenie o Ochronie Danych"). W związku z tym chcielibyśmy poinformować Cię o przetwarzaniu Twoich danych oraz zasadach, na jakich będzie się to odbywało po dniu 25 maja 2018 roku. Poniżej znajdziesz podstawowe informacje na ten temat.
 
Kto jest administratorem Twoich danych osobowych?
 
Administratorem, czyli podmiotem decydującym o tym, jak będą wykorzystywane Twoje dane osobowe, jest INFOMUSIC. Rejestr firm: INFOMUSIC z siedzibą w Gdańsku przy ul. Zielona 20/14  80-746 Gdańsk, Nr ewidencyjny: 112588, Numer VAT: NIP PL 584 2259505, REGON 192 886 210.  Szczegółowe informacje dotyczące administratorów znajdują się w naszej Polityce prywatności 
 
 
Jakie dane są przetwarzane ?
 
Chodzi o dane osobowe, które są zbierane w ramach korzystania przez Ciebie z naszych usług, w tym stron internetowych, serwisów i innych funkcjonalności udostępnianych przez INFOMUSIC,w tym zapisywanych w plikach cookies, które są instalowane na naszych stronach przez nas oraz naszych Zaufanych Partnerów.
 
Jakie są podstawy prawne przetwarzania Twoich danych osobowych?
Podstawą prawną przetwarzania Twoich danych osobowych w celu świadczenia usług, w tym dopasowywania ich do Twoich zainteresowań, analizowania ich i doskonalania oraz zapewniania ich bezpieczeństwa jest niezbędność do wykonania umów o ich świadczenie. Taką podstawą prawną dla pomiarów statystycznych i marketingu własnego administratorów jest tzw. uzasadniony interes administratora. 
 
Komu udostepniamy Twoje dane osobowe?
 
Twoje dane mogą być udostępniane w ramach grupy portali INFOMUSIC.PL. Zgodnie z obowiązującym prawem Twoje dane możemy przekazywać podmiotom przetwarzającym je na nasze zlecenie, np. agencjom marketingowym, podwykonawcom naszych usług oraz podmiotom uprawnionym do uzyskania danych na podstawie obowiązującego prawa np. sądom lub organom ścigania – oczywiście tylko gdy wystąpią z żądaniem w oparciu o stosowną podstawę prawną. 
 
Pełna treść w polityce prywatności
 
Gdzie przechowujemy Twoje dane?
Zebrane dane osobowe przechowujemy na terenie Europejskiego Obszaru Gospodarczego („EOG”), ale mogą one być także przesyłane do kraju spoza tego obszaru i tam przetwarzane. 

 
Jakie masz prawa?
 
Prawo dostępu do danych:  
W każdej chwili masz prawo zażądać informacji o tym, które Twoje dane osobowe przechowujemy. Aby to zrobić, skontaktuj się z INFOMUSIC.PL– otrzymasz te informacje pocztą e-mail. 
 
Prawo do poprawiania danych: 
Masz prawo zażądać poprawienia swoich danych osobowych, jeśli są one niepoprawne, a także do uzupełnienia niekompletnych danych.  Jeśli masz konto w INFOMUSIC.PL lub konto portalach grupy INFOMUSIC.PL, możesz edytować swoje dane osobowe na stronie swojego konta. 
 
Szczegółowe informacje dotyczące Twoich praw znajdują się w Polityce prywatności 
 
Dlatego też proszę naciśnij przycisk „ZGADZAM SIĘ, PRZEJDŹ DO SERWISU" lub klikając na symbol "X" w górnym rogu tego oka, jeżeli zgadzasz się na przetwarzanie Twoich danych osobowych zbieranych w ramach korzystania przez ze mnie z Usług  INFOMUSIC, w tym ze stron internetowych, serwisów i innych funkcjonalności, udostępnianych zarówno w wersji "desktop", jak i "mobile", w tym także zbieranych w tzw. plikach cookies przez nas i naszych Zaufanych Partnerów, w celach marketingowych (w tym na ich analizowanie i profilowanie w celach marketingowych). Wyrażenie zgody jest dobrowolne i możesz ją w dowolnym momencie wycofać.
 
Pełny regulamin i Polityka prywatności znajduje sie pod poniższym linkiem. Prosimy o zapoznanie się z dokumentem. https://www.infomusic.pl/page/rodo 
 
Zgadzam się, przejdź do serwisu Nie teraz